NEW YEAR’S EVE

New Year’s Eve 

New Year’s Eve makeup may be a little exaggerated, sparkly or very minimalist. Where to begin?

First, pour yourself a glass of chilled champagne, and after sip it in small sips. Enjoy not only its taste but also yourself. The first step is applying the primer. For the special night select brightening primer. Because of that the morning face it will look fresh and radiant. The next step is to choose the foundation. The most important:  foundation is not too dark, not too heavy but exactly unites skin colour and covers all kinds of imperfections. I would recommend DIORSKIN. Coat also eyelids with the foundation, when you apply shadows they will stay longer. Sip champagne and use loose powder, even on the eyelids. If you have wrinkles skip the areas under the eyes. There is no universal New Year’s Eve makeup, thick line on the upper eyelid looks good, firmly apply mascara on eyelashes and glue some artificial lashes in the outer corners of your eyes – it is ideal base for each stylisation. Great looks strong, dark eye in the style of smoky-eyes. In addition, if you apply a little glitter on it, you will get an eye full of light. In the drug stores you can buy a special gel, with which you can cover already painted eyelid and only on it you apply (with small brush) glitter. You will secure eyeshadows in this way before they start shedding up. As for colours,  you will stay rather in cool lighting, better check all the cold shades: pomegranate, black, dark maroon, silver, dark pink or strong red. Apply a special fixative at the end. Last sip of champagne and  you are ready for the party. At the end of my favourite novelty in makeup products is a highlighter from BEAUTY RMS. Strongly recommend!

Sylwestrowy

Makijaż sylwestrowy może być trochę przesadzony, mocno błyszczący lub bardzo minimalistyczny. Od czego zacząć?

Najpierw nalej sobie lampkę schłodzonego szampana, i za każdym wykonanym krokiem popijaj go małymi łykami. Delektuj się nie tylko jego smakiem ale także Sobą. Pierwszy krok, to nałożenie bazy pod podkład. Na te szczególną noc wybierz rozświetlającą. Dzięki niej do rana twarz będzie wyglądała świeżo i promiennie. Kolejnym krokiem jest wybór podkładu. Najlepiej żeby nie był za ciemny, za ciężki ale dokładnie ujednolicił koloryt i pokrył wszelkiego rodzaju niedoskonałości. Polecam DIORSKIN. Pokryj nim także powieki, cienie które potem nałożysz będą się lepiej trzymały. Łyk szampana i całość przypudruj sypkim pudrem, także powieki. Jeśli masz zmarszczki omiń obszary pod oczami. Nie ma uniwersalnego sylwestrowego makijażu, dobrze wygląda gruba kreska na górnej powiece, jeśli do tego mocno wytuszujesz rzęsy i dokleisz kilka sztucznych kępek w zewnętrznych kącikach masz idealną bazę do każdej kreacji. Świetnie wygląda mocne, ciemne oko w stylu smokey-eyes. Jeśli dodatkowo nałożysz na to odrobinę brokatu, uzyskasz oko pełne błysku. W drogeriach można kupić specjalny żel, którym pokrywasz pomalowana już powiekę i dopiero na to nanosisz (małym pędzelkiem) brokatowe drobinki. Zabezpieczysz je w ten sposób przed osypywaniem się. Co do kolorystyki, ponieważ będziesz przebywać raczej w chłodnym oświetleniu, lepiej sprawdzają się wszystkie zimne odcienie granatu, czerń, ciemny bordowy, srebro, chłodny róż mocna czerwień. Na zakończenie wszystko utrwal specjalnym utrwalaczem. Ostatni łyk szampana i jesteś gotowa do szampańskiej zabawy. Na zakończenie moja perełka wśród makijażowych nowości to rozświetlacz marki BEAUTY RMS. Polecam gorąco!

 

ang3ang6

MAKE-UP/STYLE-BEATA BOJDA
PHOTO-IVON WOLAK
MADEL-ANGELIKA CIERPUCHA

Glitter on eyelids, on tights, on and under lingerie

Glitter on eyelids, on tights, on and under lingerie

For the first time I came across glitter as a little girl and it was precisely during the Christmas period. A few days before Christmas, my dad brought home a Christmas tree. We put it in the corner of the room usually on cast iron, old styled – stand and waited intently, little girls –  me and my two younger sisters, for two cardboard suitcases to be brought all the way from the basement. The very suitcases were for us a great attraction because my dad had brought them from Libya, where he worked on the construction of the bridges. One was orange-brown and the other slightly smaller in navy colour. Both had metal fittings on the corners and a lot of exotic stickers on top. Suitcases all year were stood in a small cellar full of jars with pickles and pickled plumsand its interior was filled to the brim with silver icicles, Christmas balls in all colours and gold starsWe had our favourites. Mine was The Little Sweep, which climbs the ladder glass, also liked the white swans – they had wings sprinkled with silver glitter. Then a long long time nothing else glitter happened until the 80s, when “Saturday Night Fever” was released and all the girls glued glitter pollen on a purple smudges of fashionable then eye shadow.

This year again, as though every year, glitter on your eyelids is not just vintage, but even a “must have”.

Glitter on eyelids, on lips, on sleeves, on tights, on lingerie and below, wherever you want!

 

 

Brokat na powiekach, na rajstopach, na i pod bielizną

Z brokatem po raz pierwszy zetknęłam się jako mała dziewczynka i było to właśnie w okresie Świat Bożego Narodzenia. Kilka dni przed Wigilią mój tata przynosił do domu choinkę. Stawialiśmy ją zazwyczaj w rogu pokoju na żeliwnym, stylizowanym na stary – stojaku i w skupieniu czekałyśmy, my dziewczynki , czyli ja i moje dwie młodsze siostry, aż z piwnicy zostaną wniesione na górę dwie tekturowe walizy. Już same walizki były dla nas nie lada atrakcją, ponieważ tata przywiózł je z Libii, gdzie pracował przy budowie mostów. Jedna była pomarańczowo-brązowa a druga nieco mniejsza granatowa. Obie miały na rogach metalowe okucia i sporo egzotycznych naklejek na wierzchu. Cały rok stały w małej piwniczce na przetwory wśród słoików pełnych ogórków i śliwek w occie, a ich wnętrza po brzegi wypełnione było srebrnymi soplami, bombkami we wszystkich kolorach i złotymi gwiazdami. Miałyśmy swoich faworytów. Moim był mały kominiarczyk , który wspinał się po szklanej drabinie, podobały mi się także białe łabędzie – to właśnie one miały skrzydła posypane srebrnym brokatem. Potem długo długo nic innego brokatowego mi się nie przydarzyło, aż do lat 80-tych, kiedy na ekrany kin weszła „Gorączka sobotniej nocy” i wszystkie dziewczyny przyklejały brokatowy pyłek na fioletowe smugi najmodniejszego wtedy cienia do powiek.

W tym roku znowu, jak przecież co roku, brokat na powiekach jest nie tylko vintage , ale nawet „must have”.

Brokat na powiekach, na ustach, na rękawach, na rajstopach, na i pod bielizną, gdzie tylko chcesz!

wer7wer6wer5wer4wer3wer2_J5C2554

Make up/hair-Beata Bojda
Photo – Ivon Wolak
Model-Weronika

BAROQUE

BAROQUE

Using word BAROQUE in the modern way, in the context of fashion and makeup, we should realise its importance and forget about the fact that this term to describe historical period lasting from the end of the sixteenth through the seventeenth century, and in some countries the early eighteenth century. Baroque style risen from the Renaissance through the significant enrichment of its form. This was the result of imposing the art of representational function. In most European countries it persisted during the seventeenth century during absolute monarchy, and this resulted in a desire to show their power and wealth.

Baroque style is characterised by the following features:

  • wealth and dynamic form,
  • ornaments,
  • colour and unprecedented material,
  • gesture and expression,
  • theatricality,
  • avoiding straight lines and flat planes,

“New baroque” in the season autumn / winter 2015 is visible both in the selection of very rich fabrics such as velar, velvet, artificial fur, jacquard embroidered floral motifs or patterns, such as the Versailles upholstery and wallpaper. In this season “New baroque” was used  by: Dries Van Noten, Louis Vuitton, the Irish designer Simone Rocha, Dolce & Gabbana, Givenchy, Alberta Ferretti, Valentino and Gucci. Next to textiles, baroque manifests itself also through a the richness of costume jewelery and glamor styling. The accumulation of lace, decorative ribbons and other items does not necessarily consistent but giving wealth effect. In makeup, next to various applications glued to the face, a large amount of gold, baroque can be seen especially in colours symbolising power — purple, crimson or deep red wine.

 

BAROK

Używając współcześnie słowa BAROK w kontekście mody i makijażu, powinniśmy sobie uzmysłowić jego znaczenie i zapomnieć o tym, że terminem tym operujemy także, mówiąc o okresie historycznym trwającym od końca XVI poprzez XVII, a w niektórych krajach do początku XVIII w. Styl barokowy powstał z renesansu poprzez znaczne wzbogacenie formy. Był to wynik narzucenia sztuce funkcji reprezentacyjnej. W większości państw europejskich utrwaliła się w XVII wieku monarchia absolutna, to zaś zaowocowało dążeniem do pokazania swojej potęgi i bogactwa.

Styl barokowy charakteryzuje się następującymi cechami:

  • bogactwem i dynamiką formy,
  • ornamentyką,
  • barwą i niespotykanymi materiałami,
  • ekspresją gestu i wyrazu,
  • teatralnością,
  • unikaniem linii prostych i płaszczyzn płaskich,

“New baroque ” w sezonie jesień/zima 2015 , widoczny jest zarówno w doborze bardzo zdobionych tkanin takich jak: welury, aksamity, sztuczne futra, żakardy haftowane w motywy kwiatowe lub wzory, jak z wersalskich obić i tapet. Ten element barokowości wykorzystali w swoich projektach na ten sezon między innymi:Dries Van Noten, Louis Vuitton, irlandzka projektantka Simone Rocha, Dolce&Gabana, Givenchy, Alberta Ferretti, Gucci czy Valentino. Obok tkaniny, barok przejawia się także poprzez bogactwo sztucznej biżuterii oraz przepych stylizacji. Nagromadzenie koronek, ozdobnych taśm oraz innych elementów niekoniecznie spójnych ale dających efekt bogactwa. W makijażu zaś obok różnorakich aplikacji naklejanych na twarz, dużej ilości złota, barok widać zwłaszcza w kolorach symbolizujących władzę – purpurze, karmazynie czy głębokiej czerwieni wina.

 

10.11_Makeuptrendy_Sylwia653910.11_Makeuptrendy_Sylwia6490

10.11_Makeuptrendy_Sylwia669610.11_Makeuptrendy_Sylwia6764

Make up/style – Beata Bojda

Photo – Ivon Volak

Model – Sylvia Sordyl

Jewellery – Lewanowicz

 

WINTER MAKEUP

Winter makeup 

During winter skin is exposed not only to the adverse impact of external factors such as wind and low temperatures on the outside but also to the dry indoor air and sudden changes in temperature. Therefore, in addition to the special care and a strong hydration (winter skin loses moisture two times faster than in the summer), carefully selected  makeup cosmetics will provide extra protection while correcting imperfections such as red nose and broken capillaries, which are a common ailment this time of the year. Upper layer of the skin should consist from 10 to 13 percent of water. Proper hydrating not only provides the right amount of moisture, but also to limit water loss from the skin. An important role in this process play lipids found in the cell membrane and in the intercellular spaces of the epidermis. Unfortunately, low temperatures slows the sebaceous glands which leads to the absence of the outer protective hydro-lipid layer. Therefore, winter foundations should  have a thick consistency and include in its composition of lipids, ceramics, vitamins and oils. We should avoid oil free products, which will further dry out the skin. Also, products used to correct regions of the eye should have a creamy consistency. By far the worst lips endure low temperatures because they are devoid of sebaceous glands. For daily protective winter care we should ute sticks or lotions, and if we decide to use lipstick, let it be highly nutritious for oily, soft consistency (i.e.. lip butters). Beware of long-life lipsticks, which are poor in oiling components. In winter, in contrast to summer, makeup can be a little heavier because it also protects the skin against cold and moisture loss. Do not forget about products to remove makeup. During this period it is better to choose those intended for dry and dehydrated skin. It is important that in their composition, among others are oligoelements, vitamins, oils and lipids.

 

Zimowy makijaż

Zimą skóra narażona jest nie tylko na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych, takich jak wiatr i niskie temperatury na zewnątrz ale też na suche powietrze w pomieszczeniach oraz gwałtowne zmiany temperatur. Dlatego oprócz specjalnej pielęgnacji i solidnego nawilżenia (zimą skóra traci wilgoć dwa razy szybciej niż latem), odpowiednio dobrane kosmetyki do makijażu zapewnią jej dodatkową ochronę jednocześnie korygując takie niedoskonałości jak zaczerwieniony nos i popękane naczynka, które są częstą przypadłością o tej porze roku. W wierzchniej warstwie naskórka powinno się znajdować od 10 do 13 procent wody. Prawidłowe nawilżanie to nie tylko dostarczenie skórze odpowiedniej ilości nawilżających kosmetyków, ale także ograniczenie utraty wody z naskórka. Istotną rolę w tym procesie pełnią lipidy znajdujące się w błonie komórkowej naskórka i w przestrzeniach międzykomórkowych. Niestety niskie temperatury powodują spowolnienie pracy gruczołów łojowych, co w konsekwencji prowadzi do braku zewnętrznej ochronnej warstwy hydro-lipidowej. Zimowe podkłady powinny więc mieć gęstą konsystencję i zawierać w swoim składzie lipidy, ceramidy, witaminy i oleje. Raczej unikamy produktów typu oil free, które dodatkowo wysuszają naskórek. Także produkty stosowane do korekty okolic oka powinny mieć kremową konsystencję. Usta zdecydowanie najgorzej znoszą niską temperaturę gdyż są pozbawione gruczołów łojowych. Do codziennej pielęgnacji zimą stosujemy ochronne sztyfty lub balsamy, jeśli zaś zdecydujemy się na użycie szminki, niech będzie silnie odżywcza o tłustej, miękkiej konsystencji (tzw. masełka do ust). Należy wystrzegać się pomadek o przedłużonej trwałości, które są ubogie w składniki natłuszczające. Zimą, w przeciwieństwie do lata, makijaż może być trochę cięższy dlatego, że dodatkowo zabezpiecza on naskórek przed zimnem oraz utratą wilgoci. Nie można zapomnieć o produktach do demakijażu. W tym okresie lepiej wybierać te przeznaczone dla skóry suchej i odwodnionej. Ważne, aby w ich składzie były m.in. oligoelementy, witaminy, olejki oraz lipidy.

asia1asia4

Horrible Americano

Horrible Americano 

Horrible Americano, painfully diluted, definitely is not English speciality. This time it doesn’t bother me, I’m sat at the V&A Museum courtyard. Surrounded from all sides 3 floor tall buildings, where large arched windows reflect last rays of autumn sun. First thing that surprise me was weather. All 4 days without rain, moderately cold and sunny. Second surprise – that I got from myself was visit in V&A Museum. Because, since 2 years I’m studying art and design, I decided on my own see piece of history shown by clothes, fabrics, paintings, accessorises and, sculptures… Installations – because like that we can call collected in glass cabinets mannequins are dresses in the most characteristic for specific historic period of time historical outfits. Despite well described informations, outfits are arranged in specific situation, for example: wedding, walking, evening, horse riding arrangement. It is really hard to pick up one thing that astonished me but certainly it was impossible to pass without noticing fabrics coming from Japan, Indonesia, China. Red dress from Dior or Art Nouveau-inspired Japanese costumes are probably my favourites. Museum impresses with practical approach of learning about art. I could try on a corset and crinoline and even for a moment I felt like a lady of the early eighteenth century.  Enormous library, located between the pavilion with medieval sculptures and temporary exhibitions, encouraged me to V&A Museum. I think I’ve never seen such large number of books and albums about fashion, photography and art in general, which includes areas such as ceramics jewellery, shoe-making, textiles and printing. Two days is not enough to see everything that is here gathered so I will definitely come back here for some time, this time with a sketchbook and not just a camera.

Okropne Americano, rozwodnione aż do bólu, zdecydowanie nie jest specjalnością Anglików. Tym razem wcale mi to nie przeszkadza, siedzę bowiem na dztedzincu V&A Muzeum. Zewsząd otaczają mnie wysokie na 3 piętra ceglane budynki, których wielkie zwieńczone łukami okna odbijają ostatnie, jesienne promienie słońca. Pierwszą niespodzianką jaką mi sprawił Londyn była pogoda. Całe 4 dni bez deszczu, umiarkowanie chłodno i słonecznie. Drugą niespodzianką, którą zafundowałam sobie sama, była wizyta w V&A Muzeum. Ponieważ od dwóch lat studiuję sztukę i projektowanie, postanowiłam na własne oczy zobaczyć kawałek historii ludzkości przedstawiony poprzez ubrania, tkaniny, obrazy , dodatki, rzeźby… Instalacje- bo tak można nazwać zgromadzone w szklanych gablotach manekiny, są ubrane w najbardziej charakterystyczne dla danego okresu historycznego stroje. Oprócz tego, że są dobrze opisane, zaaranżowano dla ich przedstawienia jakąś konkretną sytuację, na przykład: aranżacja ślubna, spacerowa, wieczorowa, do jazdy konnej. Trudno mi wybrać jedną rzecz, która mnie zachwyciła ale z pewnością nie da się przejść obojętnie obok tkanin pochodzących z Japonii, Indonezji, Chin. Czerwona suknia od Diora czy secesyjne ubiory inspirowane sztuką japońską są chyba moimi faworytami. Muzeum zachwyca praktycznym podejściem do nauki o sztuce. Mogłam przymierzyć krynolinę i gorset i chociaż na chwilę poczuć się jak dama z początku XVIII wieku. Do odwiedzenia V&A Muzeum zachęca także olbrzymia księgarnia, która znajduje się pomiędzy pawilonem z średniowiecznymi rzeźbami a wystawami czasowymi, których tym razem nie udało mi się odwiedzić. Chyba nigdy nie widziałam tak dużej ilości książek i albumów dotyczących mody, fotografii i ogólnie pojętej sztuki użytkowej, do której wchodzą takie dziedziny jak ceramika biżuteria, szewstwo, tkaniny czy druk. Dwa dni to za mało żeby zobaczyć wszystko, co jest tutaj zgromadzone więc z pewnością wrócę tutaj za jakiś czas, tym razem ze szkicownikiem a nie tylko aparatem fotograficznym.

Slide1

MYSTERIOUS

MYSTERIOUS

World of black and white photography is full of understatements and mystery. It is not giving you the same picture as you find at the first time but helps to discovere more and more. Shades of grey replaces colours and only their gradation gives an idea that the actual colour is darker or lighter than the one that was the prototype while pictures were taken. Rawness of this kind of photography can be compared from beauty of a woman without make-up to a misty morning without any chance of sunshine … I’m fascinated with womens portraits, the one with bleary eyes raised upwards or downcast in shame down. No coquetry, asexuality and so many details that compose the whole. Lace, white blouses, tortoiseshell combs in their hair and unfashionable arranged hair. I like even this imperfect photos, creases, frayed, faded or invisible fragments. All these elements create beautiful photo and what is interesting is the absence of color gives them a grandeur, excellence and at the same time exudes calm. From 25th of November in The Brick Lane Gallery, London black and white photographs from the cycle MYSTERIOUS will be able for you to see. You can’t miss it!

MYSTERIOUS

Świat czarno-białej fotografii jest pełen niedopowiedzeń i tajemniczości. Nie daje Ci takiego obrazu jakim go zastajesz ale pozwala na tworzenie ciągle nowych odsłon. Cała gama szarości zastępuje kolory i tylko ich gradacja daje wyobrażenie, że rzeczywisty kolor jest ciemniejszy lub jaśniejszy od tego , który był pierwowzorem podczas robienia zdjęcia. Surowość tego rodzaju fotografii można porównać do urody kobiety bez makijażu, do mglistego poranku bez szansy na choćby promień słońca…Mnie urzekają zwłaszcza portrety kobiet, z tymi zamglonymi oczami wzniesionymi do góry lub spuszczonymi w zawstydzeniu w dół. Żadnej kokieterii, aseksualność i tyle szczegółów, które komponują całość. Koronki, zakładki w białych żabotowych bluzkach, szylkretowe grzebienie we włosach i niemodnie ułożone włosy. Podoba mi się nawet ta niedoskonałość zdjęć, zagniecenia, przetarcia, wyblakłe lub niewidoczne fragmenty. Wszystkie te elementy tworzą piękne zdjęcie i co ciekawe ten brak koloru daje im jakąś majestatyczność, doskonałość a zarazem tchnie spokojem. Od 25 listopada w londyńskiej The Brick Lane Gallery będzie można zobaczyć cykl portretów inspirowanych właśnie czarno-białą fotografią. Zapraszam

 

_EWA8403-Edit-2-Edit[1]_EWA8309-Edit2[1]_EWA8481-Edit2[1]

 

Makeup/hair-Beata Bojda
Costume-Beata Bojda
Photo- Ewa Żylińska
Model-Ela Zawadzka

Red Lipstick

Red Lipstick

Prior to writing this mini-essay, I asked my friends with what they associate red colour. Women most frequently responded that it is colour of lipstick, then were high hills – especially those from Christian Louboutin, then corals, Christmas, blood and sex. Men first named blood, fighting, then women’s underwear, women’s lips painted with red lipstick and obviously sex. Certainly, this small probe is not conclusive, especially since I moved  in a very narrow group of people with a similar profile, but it made me realise two things, firstly, what I knew since I realised that the son of the neighbours and girls and fundamentally differ from each other. Men are from Mars but women are from Venus. Secondly, in certain issues we are alike. Red is the most often associated with areas of domination, splendour, life but also death. I remember all images over the centuries and everywhere red is reserved for kings, strong and confident people. Baroque painters especially loved the dynamics of colour and its texture on the canvas, which gave the impression of depth and three-dimensionality. Red has undeniably great power. Blood beginning to circulate in our body gives us life, when the heart stops pumping her veins – die. Monthly bleeding means that woman’s body is ready  for conception a new life, which is why we women sings ages use this colour to entice men. Some time ago I came across a statistics from major cosmetic company, which showed that the most frequently-selling lipstick is red lipstick. Despite having whole beauty bag full of different red lipsticks, from time to time I buy another one, seeking that perfect shade. Autumn version of Chanel No.51 is the most universal. Twenty-three years ago I gave birth to Susanna and before I baptised her-my mother, and her grandmother – tied a red ribbon on his wrist to protect her from evil. I’m not superstitious and this habit seemed to me a little bit pagan but I left the ribbon because red has great power, particularly because Christmas is coming.

Red Lipstick

Przed przystąpieniem do pisania tego mini-felietonu, zapytałam znajomych z czym  kojarzy im się  czerwony kolor. Kobiety najczęściej odpowiadały, że z kolorem szminki, następnie były szpilki – zwłaszcza te od Christiana Louboutina potem korale, święta Bożego Narodzenia, krew, sex. Mężczyźni na pierwszym miejscu wymienili krew, walkę, potem damską bieliznę, kobiece usta pomalowane czerwoną szminką no i oczywiście kojarzący się z tym sex. Z pewnością ta mała sonda nie jest miarodajna, zwłaszcza, że przeprowadziłam ja w bardzo wąskim gronie ludzi o podobnym profilu ale i tak uzmysłowiła mi dwie rzeczy, to o czym wiedziałam odkąd zrozumiałam, że syn sąsiadów nie jest dziewczynką, że zasadniczo różnimy się między sobą. Mężczyźni są z Marsa, kobiety jednak z Wenus. Po drugie w pewnych kwestiach jednak jesteśmy podobni. Czerwień najczęściej kojarzy się nam z obszarami dominacji, przepychu, życia ale także śmierci. Przypominam sobie wszystkie obrazy na przestrzeni wieków i wszędzie czerwień zarezerwowana jest dla władców, silnych i pewnych siebie ludzi. Szczególnie malarze Baroku uwielbiali dynamikę tego koloru oraz jego fakturę na płótnie, która sprawiała wrażenie głębi i trójwymiarowości. Niezaprzeczalnie czerwień ma wielką moc. Krew zaczynając krążyć w naszym ciele daje nam życie, kiedy serce przestaje pompować ją do żył – umieramy. Comiesięczne krwawienie oznacza u kobiety gotowość jej organizmu do poczęcia nowego życia,  dlatego my kobiety od wieków używamy tego koloru aby wabić mężczyzn. Jakiś czas temu natknęłam się na dane statystyczne dużego koncernu kosmetycznego, z których wynikało, że najczęściej kupowaną szminką jest ta w kolorze czerwonym. Ja sama chociaż mam ich całą kosmetyczkę, co jakiś czas kupuję następną, szukając tego idealnego dla mnie odcienia.Jesienna wersja chanelowskiej czerwonej szminki o numerze 51 jest ponoć uniwersalna. Dwadzieścia trzy lata temu urodziłam Zuzannę i zanim ją ochrzciłam -moja mama, a jej babcia – zawiązała jej na nadgarstku czerwona wstążeczkę aby ochronić ją od złego. Nie jestem zabobonna i zwyczaj ten wydawał mi się trochę pogański ale wstążeczkę zostawiłam bo przecież czerwień ma wielką moc, zwłaszcza, że za chwilę Boże Narodzenie.magda-1magda6magda3magda7

Makeup/hair – Beata Bojda Makeup Artist
Photo – Ivon Wolak
Model-Magda